Wójt i Wędrowiec cz. 1

Rządy cesarza Franciszka-Józefa dobrze kojarzyły się w społeczeństwie polskim.

Niezbyt represyjny system podatkowy, pełna liberalizacja językowa w urzędach, brak terroru policji politycznej, wolność zgromadzeń i stowarzyszeń i inne ulgi spowodowały, że Polacy z Galicji ukuli później powiedzonko: >Nie było to jak za Franciska<.

Faktycznie, austriacki cesarz już w XIX w. forsował koncepcję Europy Narodów, tyle tylko, że zjednoczonych pod berłem Habsburgów. To właśnie dlatego każdy naród żyjący w granicach cesarstwa miał prawo do własnego języka, posiadał sejmy krajowe i reprezentację parlamentarną w Wiedniu, a niższe urzędy zawsze obsadzane były przez miejscowych obywateli cesarstwa.

Najniższym urzędem jaki istniał w strukturze administracyjnej państwa, był urząd wójta. Wójt pełnił kiedyś podobne funkcje co dzisiejszy sołtys, a i można śmiało powiedzieć, że był pierwszą osobą we wsi. Na swoim terenie pełnił też rolę podobną nieco do funkcji dzisiejszego dzielnicowego. Dbał o porządek, rozstrzygał drobne spory jako rozjemca.

następna strona

 

Dodaj komentarz